ZKS POLAR WROCŁAW 3:6 (1:4) MKP WOŁÓW

Podopieczni Marcina Hirsza w czwartym meczu kontrolnym musieli uznać wyższość wyżej notowanego rywala z klasy okręgowej, przegrywając 6:3 (1:4). Spotkanie było cenną lekcją, zwłaszcza że mierzyliśmy się z zespołem bardzo dobrze poukładanym i przygotowanym taktycznie.

Niestety, źle weszliśmy w to spotkanie. Od pierwszych minut to rywal narzucił swoje warunki gry, był konsekwentny, zdyscyplinowany i bardzo skuteczny. Wszystko funkcjonowało u niego jak w zegarku: organizacja, tempo, reakcja po stracie piłki. Mimo że stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji, w pierwszej połowie zdołaliśmy tylko raz umieścić piłkę w siatce, a przeciwnik bezlitośnie wykorzystywał nasze błędy, schodząc do przerwy z prowadzeniem 4:1. Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Trener zdecydował się wpuścić świeżość z ławki, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Gra zespołu nabrała dynamiki, było więcej agresji w pressingu i lepsza jakość w ofensywie. Efekt? Druga połowa zakończona remisem 2:2, co pokazuje, że potrafimy reagować i rywalizować nawet z bardzo mocnym przeciwnikiem.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak rywal, który zaprezentował się kapitalnie. To zespół świetnie poukładany, z jasnym pomysłem na grę i wysoką kulturą taktyczną. Duże słowa uznania należą się trenerowi rywali. Paweł Tronina doskonale przygotowuje drużynę do rundy wiosennej. Taka organizacja i konsekwencja z pewnością zaprocentują w lidze. Mimo porażki 6:3, był to wartościowy sprawdzian i kolejny etap budowania formy. Wnioski z tego meczu na pewno zaprocentują w dalszej części przygotowań.

ZKS POLAR WROCŁAW 3:6 (1:4) MKP WOŁÓW

Skład w I połowie: Kmiotek – Kamraj, Piech, Czyż, Kotecki, Sikora, Zasiadczyk, Fitowski, Góral, Jeziorski, Karbowiak

Skład w II połowie: Kmiotek (Borwik 70′) – Wójcik, Testowany I, Skrzypczak, Marushchak, Siwek, Kudelskyi, Szewczyk, Ziglewski, Głąb, Marczak (Sikora 75′)

Widzów: około 100